kwie.20

Trądzik młodzieńczy

dodano: 20 kwietnia 2010 przez sylciar


 

Wiadomo, że wygląd jest dla młodych ludzi jedną ze spraw najważniejszych. Dotyczy to szczególnie twarzy. Wypielęgnowana, gładka cera jest marzeniem nastolatków, lecz burza hormonalna okresu dojrzewania może to marzenie skutecznie zniweczyć. Również dwudziesto- i trzydziestolatkowie mają kłopoty ze skórą. Najczęściej zmiany pojawiają się na twarzy, szyi i plecach pod postacią zaskórników, grudek, krost, guzków i powierzchownych torbieli. Trądzik młodzieńczy, bo o nim właśnie mowa, jest chorobą zapalną skóry, której podłożem są zmiany hormonalne, zmiany w rogowaceniu skóry i wydzielaniu łoju oraz działanie bakterii. Pierwsze objawy trądziku pojawiają się wówczas, gdy w organizmie zwiększa się stężenie androgenów, co ma związek z początkiem okresu dojrzewania. Na przebieg trądziku wpływ ma też pora roku. I tak latem przy większym nasłonecznieniu objawy choroby łagodnieją, a w porze zimowej nasilają się. Pewien wpływ na nasilenie trądziku może mieć dieta (napoje gazowane, żywność typu fast food) i niedobór niektórych suplementów. Pierwsze objawy trądziku pojawiają się wówczas, gdy w organizmie zwiększa się stężenie androgenów, co ma związek z początkiem okresu dojrzewania. Na przebieg trądziku wpływ ma też pora roku. I tak latem przy większym nasłonecznieniu objawy choroby łagodnieją, a w porze zimowej nasilają się.

Powstawanie wykwitów trądzikowychTrądzik młodzieńczy związany jest ze zmianami w czynności mieszków włosowych i gruczołów łojowych, które stanowią tzw. jednostki mieszkowo-łojowe. Pod wpływem androgenów gruczoły łojowe powiększają się i zwiększają wydzielanie łoju, czyli serum, a w mieszkach włosowych dochodzi do wzmożonego rogowacenia czopującego ich ujścia. W efekcie tworzą się w skórze tzw. zaskórniki złożone z łoju, keratyny i bakterii Propionibacterium acnes, które produkują enzymy, odpowiedzialne są za rozpad w trójglicerydów do wolnych kwasów tłuszczowych. Dalsze zaleganie łoju powoduje tworzenie się w skórze torbieli, które często pękają, uwalniając do skóry wspomniane już wolne kwasy tłuszczowe, bakterie i keratynę, co zapoczątkowuje reakcję zapalną i tworzenie się trądzikowych grudek, krost lub guzków. Leczenie trądziku...Gdzieniegdzie pokutuje jeszcze pogląd, że z trądziku się wyrasta. Jest to mniemanie jak najbardziej błędne. Cerę trądzikową należy jak najwcześniej zacząć pielęgnować kosmetykami dla niej przeznaczonymi. Wiele firm kosmetycznych produkuje całe linie kosmetyków przeznaczonych dla cery z trądzikiem. Są to żele oczyszczające do mycia, kremy lub emulsje regulujące wydzielanie łoju, kremy matujące, podkłady kamuflujące i korektory. Oprócz pielęgnacji, bardzo ważne jest leczenie trądziku, które również powinno być wcześnie podjęte. Lekarz dysponuje szerokim zakresem różnego rodzaju preparatów leczniczych do stosowania zewnętrznego jak i wewnętrznego. Najlepsze efekty daje skojarzenie kilku środków leczniczych. Dlatego bardzo często dermatolog zaleca miejscowo na skórę: - płyny lub maści z antybiotykiem (kllindamycyną lub erytromycyną) działające bakteriobójczo, - preparaty kwasu azelainowego działające antyproliferacyjnie i przeciwbakteryjnie, - preparaty retinoidów (izotretynoina) hamujące czynność gruczołów łojowych i działające przeciwzapalnie lub - preparaty nadtlenku benzoilu działające przeciwbakteryjnie, keratolitycznie, - połączenia siarki i rezorcyny działające keratolitycznie, o działaniu ściągającym, przeciwzapalnym, bakteriobójczym. Właściwie dobrana i systematyczna terapia trądziku daje dużą szansę na to, że na skórze nie pozostaną żadne trwałe ślady pod postacią blizn potrądzikowych. Oczywiście leczenie powinno być prowadzone przez dermatologa i regularnie przez niego nadzorowane. Jeśli chodzi o doustne leczenie trądziku, to lekarz może zaordynować antybiotyki (tetracyklinę, doksycyklinę, erytromycynę) lub izotretynoinę. Długotrwałe leczenie antybiotykiem doustnym wymaga podawania dodatkowo probiotyków lub leków przeciwgrzybiczych, natomiast w przypadku stosowania izotretynoiny kobiety muszą stosować skuteczną antykoncepcję, ponieważ jest to lek teratogenny.Ważne jest też zwrócenie uwagi na dietę z uwzględnieniem w niej jak najwięcej produktów naturalnych bez słodyczy, ostrych przypraw i alkoholu. Suplementy wspomagają terapięOstatnio coraz więcej uwagi zwraca się na składniki biologicznie czynne, które wpływają na przebieg licznych procesów metabolicznych zachodzących w skórze. Mowa tutaj o suplementach antyoksydacyjnych. Mają one zdolność neutralizowania wolnych rodników – bardzo aktywnych biologicznie cząstek, które działają niszcząco na DNA, białka, związki lipidowe, błony komórkowe i inne składniki komórek naszego organizmu. Coraz częściej uważa się, że wolne rodniki mogą inicjować rozwój wielu chorób, a także wpływać na procesy starzenia. Wolne rodniki powstają w ustroju człowieka pod wpływem np. palenia tytoniu, alkoholu, tłustego pożywienia, zanieczyszczeń środowiskowych, promieniowania słonecznego czy w trakcie intensywnego wysiłku fizycznego. Jeśli chodzi o skórę, antyoksydanty wykazują działanie przeciwzapalne, stymulują odnowę naskórka i utrzymują go w dobrej kondycji. Antyoksydanty polecane przy trądziku to: selen organiczny, cynk, beta-karoten, witamina C i witamina E oraz witamina B6, niebędąca co prawda przeciwutleniaczem, ale jej niedobór nasila zmiany łojotokowe skóry. Suplementy te dostępne są bez recepty w postaci preparatu doustnego, który warto polecać nastolatkom jako uzupełnienie codziennej diety i terapii trądziku młodzieńczego przez cały okres dojrzewania. Żródło: Bez Recepty Filtry przeciwsłoneczne – ochrona skóry latem. Skóra ludzka stanowi barierę ochronną, izolującą wewnętrzne tkanki i narządy od środowiska zewnętrznego. Osłania je przed urazami mechanicznymi, i jest naturalną zaporą przed szkodliwymi czynnikami chemicznymi, toksynami czy bakteriami. Niestety, nie chroni skutecznie przed promieniowaniem świetlnym. Promieniowanie słoneczne jest promieniowaniem elektromagnetycz-nym. Obejmuje ono promieniowanie podczerowne, światło widzialne oraz promieniowanie ultrafioletowe (UV). Najsilniejsze działanie na skórę zarówno lecznicze jak i stymulujące, ale także uszkadzające tkanki, ma promieniowanie ultrafioletowe. Liczne obserwacje efektów fizjologicznych doprowadziły do podziału tego promieniowania na trzy zakresy: UVC (200 – 280 nm), UVB (280 – 320 nm) i UVA (320 – 400 nm).

Promieniowanie UVC jest absorbowane przez warstwę ozonową atmosfery i dlatego nie dociera ono do powierzchni ziemi. Jego ewentualne oddziaływanie na ludzką skórę może być bardzo niebezpieczne z powodu dużej energii, jaką ze sobą niesie (promienie UVC stosowane są do odkażania pomieszczeń, gdyż wykazują silne działanie bakteriobójcze).

Promieniowanie UVB powoduje silne zaczerwienienie skóry tzw. rumień (erythema) i pigmentację pośrednią. Początkowo uważano, że tylko to promieniowanie odpowiedzialne jest za oparzenia i sprzyja powstawaniu nowotworów skóry.

Promieniowanie UVA powoduje opalanie się skóry bez nadmiernego jej zaczerwienienia lub poparzenia. Jest ono stosowane w solariach. Działania promieni z tego zakresu nie czujemy, ale to one wnikają głęboko w skórę. W ostatniej dekadzie dermatolodzy zwrócili uwagę na jego szkodliwe działanie. Promieniowanie UVA może bowiem powodować destrukcję kolagenu, wytworzenie wolnych rodników, pojawienie się plam pigmentacyjnych, a w konsekwencji przedwczesne starzenie skóry, różnego rodzaju dermatozy i zmiany nowotworowe.

Nasza skóra broni się przed działaniem promieniowania ultrafioletowego, uruchamiając mechanizmy, w które w sposób naturalny jest wyposażona. Pod wpływem promieni UV u ludzi i zwierząt w warstwie podstawnej wytwarza się barwnik – melanina. Powstaje ona w melanocytach i wydalana jest do epidermy, gdzie odkłada się niczym parasol wokół jąder komórkowych. Wytwarzanie melaniny, czyli opalanie się, jest jedną z reakcji ochronnych ciała ludzkiego, która ma na celu zminimalizowanie szkodliwych skutków promieniowania słonecznego. Jako naturalny filtr UV działa ona bowiem ochronnie, neutralizuje wolne rodniki, zwiększa odporność skóry na poparzenia słoneczne i zmiany nowotworowe.

Naturalna ilość melaniny w skórze decyduje o rodzaju karnacji. Właśnie w zależności od karnacji, koloru włosów, oczu oraz innych charakterystycznych cech osobniczych dzielimy ludzi na określone fototypy. Genetycznie bardziej odporni na szkodliwe działanie słońca są mieszkańcy ciepłych krajów, którzy mają ciemny kolor skóry, spowodowany dużą zawartością melaniny.

Obok opalenizny do reakcji obronnych skóry przed promieniowaniem słonecznym zaliczamy także: pogrubienie warstwy rogowej naskórka, tworzenie kwasu urokanowego (pocenie się) czy proces naturalnej odbudowy komórek – nazywany przez dermatologów odpornością skóry na UV. Umiarkowane eksponowanie ciała na działanie światła słonecznego sprzyja dobremu samopoczuciu i ma ogólnie korzystny wpływ na zdrowie, jednak długotrwałe i częste wystawianie się na intensywne światło słoneczne może powodować niekorzystne zmiany w naszej skórze.

Niezależnie od fototypu człowieka promienie UV przyspieszają jej starzenie, określane dość często jako fotostarzenie. Mogą one także wywoływać reakcje alergiczne i poważniejsze zaburzenia komórkowe. Negatywne skutki poparzeń słonecznych kumulują się. Mechanizmy obronne skóry ludzkiej i jej zdolność naprawiania szkód wyrządzonych przez promienie UV maleją wraz z upływem lat. Obok naturalnych mechanizmów obronnych konieczna staje się więc jej dodatkowa ochrona.

Stosowanie preparatów osłaniających przed promieniowaniem stanowi najskuteczniejszy jak dotąd sposób zapobiegania ostrym i przewlekłym uszkodzeniom skóry. Preparaty te dzieli się na takie, których działanie polega na fizycznej osłonie oraz na takie, które są związkami chemicznie czynnymi. Filtry fizyczne to nieprzezroczyste substancje, które po nałożeniu na skórę działają jak bariera fizyczna, odbijająca i rozpraszająca promieniowanie UV. Najpopularniejszym środkiem w tej grupie jest pasta cynkowa, którą należy obficie pokryć całą chronioną powierzchnię skóry. Główną wadą pasty jest jej biały kolor, zniechęcający wiele osób do jej stosowania. Poza tym łatwo spłukuje ją woda i roztapia obfity pot.

Znacznie chętniej stosowane są chemiczne środki osłaniające, pochłaniające promieniowanie UV. Neutralizują one wolne rodniki, przyspieszają pigmentację oraz absorbują lub odbijają promienie UV. Filtry UV coraz powszechniej używane są w kosmetykach, jak i parafarmaceutykach. Większość produkowanych dotychczas kosmetyków promieniochronnych zawierało filtry absorbujące tylko promieniowanie UVB. Jednak ze względu na szkodliwe działanie na skórę promieni UVA, coraz częściej rozszerza się zakres ich działania także o te filtry.

Stosowany w preparacie kosmetycznym środek promieniochronny powinien charakteryzować się określoną skutecznością, którą wyraża się za pomocą współczynnika protekcji słonecznej – SPF (Sun Protective Factor). SPF = MED skóry chronionej / MED skóry niechronionej MED -> Minimal Erythema Dose -> minimalna dawka promieniowania powodująca rumień

SPF wskazuje, o ile dłużej możemy przebywać na słońcu po zastosowaniu danego preparatu do momentu wystąpienia rumienia skóry, w porównaniu do analogicznego czasu pobytu na słońcu bez ochrony skóry. W praktyce współczynnik ten określa właściwości ochronne preparatu kosmetycznego przed poparzeniami słonecznymi, przy czym w zależności od metody, którą jest oznaczany, może przyjmować różne wartości. Do tej pory w Europie, a także w Polsce dostępne były preparaty kosmetyczne w których SPF określany był bądź według metody niemieckiej DIN i zawierał się w granicach od 2 do 15, bądź według metody amerykańskiej FDA, gdzie wartości jego były odpowiednio dwukrotnie wyższe. Ze względu na te różnice, które mogły dezinformować użytkowników co do skuteczności kupowanych preparatów, Europejski Związek Przemysłu Kosmetycznego COLIPA podjął próby ujednolicenia metody pomiaru współczynnika protekcji słonecznej. W tabeli na stronie 26 przedstawiono zalecenia tego związku dotyczące wyboru kosmetyku z odpowiednim SPF w zależności od typu skóry.

Bez względu jednak na to, jaką metodą SPF jest oznaczany, w praktyce określa on tylko stopień ochrony skóry przed promieniowaniem UVB. Produkty przeciwsłoneczne o równych faktorach SPF nie zawsze zapewniają skórze jednakową ochronę. Kosmetyki o wysokim filtrze UVB mogą prawie wcale nie chronić jej przed promieniami UVA. Coraz częściej więc na opakowaniu kosmetyku ochronnego oczekujemy informacji na temat ochrony preparatu przed tym promieniowaniem. Ocena skuteczności SP przed promieniami UV-A jest trudniejsza, gdyż pod wpływem ich działania na skórze nie występuje rumień. Praktycznie do tej pory nie opracowano dla tego zakresu promieniowania jednoznacznej metody określającej skuteczność stosowanych środków promieniochronnych. Ostatnio wiele firm stosuje wskaźnik IPD (Imediate Pigmentation Darkening) – im wyższa jego wartość, tym lepsza ochrona przed promieniowaniem UVA.

W kosmetykach możemy spotkać różnego rodzaju środki promieniochronne. Główną grupę filtrów stanowią syntetyczne związki chemiczne z następujących klas: estry kwasów alkiloaromatycznych, pochodne benzofenonu, pochodne benzoilometanu, pochodne kamfory, pochodne kumaryny, kwasy sulfonowe i ich sole.

W ostatnich latach obserwuje się wzrost zainteresowania naturalnymi środkami promieniochronnymi, zarówno pochodzenia roślinnego, zwierzęcego jak i mineralnego. Na szczególną uwagę w tej grupie zasługują ekstrakty roślinne (np. aloes, dziurawiec, rumianek, ratania), indywidualne związki z nich izolowane oraz związki nieorganiczne pochodzenia mineralnego (np. ditlenek tytanu i tlenek cynku). Ditlenek tytanu (TiO2) jest chemicznie i biologicznie nieaktywny, nie ulega wchłanianiu przez skórę, jest skuteczny w zakresie UVA i UVB.

Jak wykazały prowadzone badania, wiele z testowanych ekstraktów roślinnych wykazuje zdolność pochłaniania fragmentu promieniowania UVC, co może mieć znaczenie wobec znacznego ubytku warstwy ozonowej, stwarzającego możliwość docierania tychże promieni do powierzchni ziemi. Aby ekstrakty wykazywały skuteczne działanie promieniochronne powinny być użyte w dużych stężeniach, na ogół wielokrotnie wyższych niż normalnie jest to przyjęte w recepturach kosmetycznych.

Amerykańcy naukowcy przestrzegają jednak, że preparaty przeciwsłoneczne z filtrami nie są w stanie całkowicie zapobiec przenikaniu promieni w głąb ciała. Chronią wprawdzie przed oparzeniami, ale nie chronią przed destrukcyjnym działaniem słońca na organizm. Do tego, zwiększają wytrzymałość skóry na promieniowanie nadfioletowe. Stosując filtry wyłączamy nasz naturalny system alarmowy, ostrzegający bólem czy pieczeniem przed zbyt długim przebywaniem na słońcu.

Istotnym elementem ochrony przed słońcem jest ubranie. Koszulka bawełniana zapewnia ochronę przeciwsłoneczną odpowiadającą wartości 8. Produkowane są też ubrania z materiałów, których czynnik ochrony wynosi 36. Warto też nosić kapelusze z szerokim rondem, chroniącym uszy i szyję. Aby zapobiec promiennemu zapaleniu warg, należy nakładać na usta kosmetyki zawierające preparat ochronny.

Jak wynika z przedstawionych rozważań, możemy korzystać ze słońca, zachowując umiar. W miarę możliwości należy więc: - unikać przebywania na pełnym słońcu w godzinach 11 – 14, - przed opalaniem wybrać produkt odpowiedni do naszego fototypu, zabezpieczający przed promieniami UVA i UVB, - przez pierwsze dni opalać się krótko, - pamiętać o częstym i dokładnym smarowaniu skóry preparatem ochronnym, zwłaszcza po kąpieli, bowiem nawet wodoodporny filtr po pewnym czasie ulega mechanicznemu starciu (ręcznik, piasek, pot, woda). Należy także zwrócić uwagę na fakt, że woda, piasek na plaży, ale także śnieg i skały w górach, odbijają promienie UV, zwiększając intensywność ich działania. Pamiętajmy również o tym, że słońce może być groźne nawet w pochmurny dzień. Cienkie i wysokie chmury pochłaniają bowiem niewiele promieniowania UV, a rozproszone, pojedyncze, zwane cumulusami, wręcz je dodatkowo odbijają. Dlatego też w letni dzień przy zachmurzonym niebie także stosujmy preparaty ochronne. Pierwsze symptomy poparzenia słonecznego (pieczenie, uczucia gorąca) są odczuwane dopiero po 2 – 5 godzinach. Przy najmniejszym zaczerwienieniu starajmy się złagodzić jego objawy odpowiednim produktem, a przez następne dni pozostańmy w cieniu. Żródło: Bez Recepty




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy